Drużynowe Mistrzostwa Europy na Żużlu 2023 – druga edycja drużynowych mistrzostw Europy – zawodów żużlowych organizowanych przez FIM Europe. W rozgrywkach wzięło udział dziewięć reprezentacji. Rywalizacja składała się z dwóch turniejów eliminacyjnych – Finału A w Gdańsku i Finału B w Pardubicach – oraz Wielkiego Finału w niemieckim Stralsundzie[1].
Drużyny składały się z czterech zawodników oraz jednego rezerwowego. Od tego sezonu w składzie mógł znaleźć się tylko jeden stały uczestnik cyklu Speedway Grand Prix, a pozycję rezerwowego obsadzał zawodnik do lat 21[3]. Każdy turniej składał się z dwudziestu biegów, w każdym z nich startowało czterech żużlowców – po jednym z każdej reprezentacji.
Do Wielkiego Finału awansowali zwycięzcy Finałów A i B oraz ta z drużyn z drugich miejsc, która zdobyła więcej punktów. Miejsce w Wielkim Finale miała zapewnione z urzędu reprezentacja Niemiec jako gospodarz[1].
Polacy objęli prowadzenie już po pierwszej serii, a przed biegami nominowanymi mieli 11 punktów przewagi nad Szwedami. Po zapewnieniu sobie zwycięstwa trener Rafał Dobrucki trzykrotnie wystawił w biegach nominowanych rezerwowego Wiktora Przyjemskiego. Drugie miejsce zajęli Szwedzi z dorobkiem 31 punktów. Wyróżniającym się zawodnikiem Francuzów był David Bellego, który w 2. biegu wyprzedził Jacoba Thorssella i Jarosława Hampela[5]. Ostatni wyścig zawodów był jednocześnie Memoriałem Zbigniewa Podleckiego – wygrał go Bellego, zapewniając Francji trzecie miejsce przed Łotwą[6].
Zawody zaplanowano na 15 kwietnia, lecz z powodu opadów deszczu przełożono je na następny dzień. Rozpoczęto je o godzinie 9:30, aby część zawodników zdążyła na mecze ligowe w Polsce[9]. Od początku dominowali Duńczycy. O drugie miejsce, a zarazem o awans do Wielkiego Finału kosztem drugiej w Gdańsku Szwecji (31 pkt), walczyły Wielka Brytania i Czechy. Przed ostatnim biegiem obie drużyny miały po 30 punktów, a wyścig ten wygrał Daniel Bewley przed Václavem Milíkiem, co dało awans Brytyjczykom[8].
Polacy prowadzili od początku zawodów i tylko dwukrotnie przyjechali na metę na miejscu dalszym niż drugie. Dominik Kubera w 8. biegu ustanowił rekord toru. O tytule przesądził 17. bieg – pierwszy z nominowanych – po którym przewaga Polaków nad Duńczykami wzrosła do 10 punktów. Wygrał go jadący w ramach rezerwy taktycznej Daniel Bewley, co zapewniło Brytyjczykom brązowe medale[11]. Dla Polaków był to drugi tytuł z rzędu[2]. Sędzią zawodów był Ołeksandr Latosinski[11].